Kamil Stoch i Ewa Bilan-Stoch rozpoczęli dwumiesięczną podróż
Po Portoryko małżeństwo odwiedziło Peru. W Arequipie zobaczyło centrum Mundo Alpaca i klasztor św. Katarzyny ze Sieny.
Kamil Stoch po zakończeniu kariery sportowej realizuje zapowiadany plan długiej podróży z żoną Ewą Bilan-Stoch. Na początku października mówił, że wykorzystają voucher otrzymany na pożegnanie ze sportem i przez ponad dwa miesiące będą podróżować po Ameryce Południowej i Afryce. Były skoczek podkreślał, że będzie to jego pierwsza zima bez rytmu zawodów.
Stoch opowiadał także o kamperze stojącym pod domem. Pojazd może służyć do codziennej jazdy, ale ma łóżko, kuchenkę i lodówkę. W przyszłości chciałby objechać nim Skandynawię, południe Europy i Bałkany, a następnie dotrzeć do Grecji i Turcji.
Pierwszym etapem obecnej wyprawy było Portoryko. Para odwiedziła kolorowe San Juan i wyspę Vieques, gdzie znajduje się Mosquito Bay, uznawana za najjaśniejszą zatokę bioluminescencyjną na świecie. Plan obserwacji zjawiska nie powiódł się jednak zgodnie z oczekiwaniami z powodu obecności glonów.
Następnie Stochowie polecieli do Peru. Ewa Bilan-Stoch relacjonowała pobyt w Arequipie. Odwiedzili bezpłatne centrum turystyczne, kulturalne i edukacyjne Mundo Alpaca, w którym można prześledzić proces obróbki wełny — od pozyskania jej z alpak do przygotowania barwionej przędzy. Fotografka zwróciła uwagę, że zna ten widok z magazynu marki Kamiland, która wykorzystuje wełnę alpak do produkcji czapek.
Para zobaczyła również Monasterio de Santa Catalina de Siena, jeden z najważniejszych zabytków Arequipy. Ewa Bilan-Stoch opisała klasztor jako spokojne „miasto w mieście”, z własnymi uliczkami, placami i budynkami, kontrastujące z zatłoczonymi atrakcjami turystycznymi.
Historyczne centrum Arequipy znajduje się na liście UNESCO. Według relacji żony byłego skoczka klasztor pozostawał przez około 400 lat zamknięty dla turystów. Zakonnice nadal w nim mieszkają, lecz obecnie korzystają z wydzielonej prywatnej części. Relację z wizyty zakończyła zdjęciem Kamila Stocha.
Wpisy małżeństwa pokazują, że wyprawa łączy zwiedzanie zabytków z poznawaniem lokalnego rzemiosła i przyrody. Peru jest drugim przystankiem po karaibskiej części podróży, a jej kolejne etapy mają objąć inne miejsca w Ameryce Południowej oraz Afryce.
K.Wojcik--GL