Projekt zmian w PIT i CIT usuwa część sankcji powiązanych z uszczelnieniem VAT
Rządowy projekt z druku sejmowego nr 2837 ma od 1 stycznia 2027 r. znieść ograniczenia w zaliczaniu wydatków do kosztów podatkowych, gdy płatność trafi na rachunek spoza białej listy albo zostanie wykonana bez obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności. Zbigniew Makowski ocenia, że deregulacja może osłabić bodźce chroniące system VAT.
Procedowany w Sejmie projekt zmian w ustawach o PIT i CIT, oznaczony drukiem nr 2837, został przedstawiony jako pakiet deregulacyjny. Znaczna część propozycji dotyczy technicznych obowiązków związanych z cenami transferowymi i informacjami TPR. Największe wątpliwości prezesa Instytutu Podatków i Finansów Publicznych Zbigniewa Makowskiego budzi jednak planowane usunięcie dwóch sankcji powiązanych z płatnościami przedsiębiorców.
Pierwsza zmiana przewiduje, że firma nie utraci możliwości zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodu tylko dlatego, że zapłaciła kontrahentowi na rachunek niewidniejący w wykazie podatników VAT. Druga dotyczy płatności, które mimo ustawowego obowiązku zostały wykonane bez mechanizmu podzielonej płatności. Obie regulacje mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r.
Biała lista działa od 1 września 2019 r. i zawiera między innymi status podatnika VAT oraz zgłoszone rachunki rozliczeniowe. Od początku 2020 r. transakcje o wartości przekraczającej 15 tys. zł zostały powiązane z konsekwencjami w podatkach dochodowych. Art. 22p ustawy o PIT oraz art. 15d ustawy o CIT wyłączają z kosztów część wydatku zapłaconą na rachunek spoza wykazu.
System nie oznacza, że każda pomyłka definitywnie pozbawia podatnika kosztu. Przedsiębiorca może elektronicznie zawiadomić urząd skarbowy o przelewie na niezgłoszony rachunek. Ochronę daje również zastosowanie podzielonej płatności. Banki i systemy księgowe zostały dostosowane do automatycznej kontroli rachunków, a wiele z nich ostrzega użytkownika jeszcze przed zatwierdzeniem przelewu.
W objaśnieniach z 20 grudnia 2019 r. Ministerstwo Finansów wskazywało, że wykaz ma ograniczać ryzyko wciągnięcia uczciwych firm w oszustwa VAT, zwiększać bezpieczeństwo obrotu i ułatwiać zachowanie należytej staranności. Sankcja w PIT i CIT była zatem elementem zachęcającym nabywcę do rzeczywistego sprawdzenia, komu przekazuje pieniądze.
Znaczenie wykazu jest szczególnie widoczne przy schemacie znikającego podatnika. Nieuczciwy podmiot wystawia fakturę z VAT, przyjmuje kwotę brutto, nie rozlicza podatku i znika. Skierowanie płatności na rachunek formalnie powiązany z dostawcą nie eliminuje ryzyka, ale utrudnia wykorzystywanie rachunków innych osób i pozwala administracji lepiej odtworzyć przepływ środków.
Projekt nr 2837 pozostawia samą białą listę, lecz usuwa ekonomiczną konsekwencję w podatku dochodowym. Makowski stawia pytanie, czy przedsiębiorcy będą równie skrupulatnie kontrolowali rachunki, jeżeli błędna płatność nie wpłynie na rozliczenie kosztów. Jego zdaniem koszt sprawdzenia jest niewielki, a funkcja systemowa istotna.
Analogiczna zmiana obejmuje obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności. Obecnie art. 15d ust. 1 pkt 3 ustawy o CIT i odpowiadający mu przepis PIT nie pozwalają zaliczyć do kosztów wydatku w części zapłaconej bez MPP, gdy mechanizm był wymagany.
W podzielonej płatności nabywca wybiera specjalny komunikat przelewu. Kwota netto trafia na zwykły rachunek sprzedawcy, a część odpowiadająca VAT na kontrolowany rachunek VAT. W 2019 r. resort finansów określał działanie nabywcy jako kluczowy element systemu i wyjaśniał, że właśnie dlatego obowiązek zabezpieczono sankcją.
Dla kupującego techniczna różnica sprowadza się do wyboru odpowiedniego rodzaju przelewu i wskazania danych faktury. Nie musi on wcześniej posiadać środków na własnym rachunku VAT. Jeżeli środki tam są, może je wykorzystać. Dobrowolne zastosowanie MPP jest także możliwe w razie wątpliwości i zwiększa ochronę przed zarzutem braku należytej staranności.
Po zmianie obowiązek MPP nadal będzie istniał. Pozostanie również możliwość ustalenia dodatkowego zobowiązania w VAT w wysokości 30 proc. podatku przypadającego na towary lub usługi objęte mechanizmem. Sankcji nie stosuje się jednak, jeżeli sprzedawca rozliczył całą kwotę VAT z faktury.
Projektodawca uznaje sankcję VAT za wystarczającą, podobnie jak odpowiedzialność solidarną w przypadku płatności poza białą listą. Makowski zwraca uwagę, że są to instrumenty działające inaczej. Dodatkowe zobowiązanie lub odpowiedzialność solidarna wymagają późniejszego postępowania i decyzji organu. Wyłączenie kosztu podatkowego oddziałuje natomiast bezpośrednio na nabywcę już przy jego rozliczeniu i ma zapobiegać ryzykownemu sposobowi zapłaty.
Ministerstwo Finansów wskazuje też na rozwój Krajowego Systemu e-Faktur. KSeF dostarcza administracji ustrukturyzowane dane o wystawionych fakturach i może przyspieszać wykrywanie nieprawidłowości. Zdaniem autora analizy nie zastępuje jednak pozostałych narzędzi: KSeF informuje o fakturze, biała lista dotyczy rachunku, na który trafia należność, a MPP zabezpiecza samą kwotę VAT.
Wiedza o fakturze nie gwarantuje, że pieniądze pozostaną w zasięgu polskiej administracji ani że podatek znajdzie się na rachunku VAT. Każdy instrument rozwiązuje inny problem. Makowski ocenia zatem, że wdrożenie KSeF nie jest samo w sobie dowodem na zbędność bodźców związanych z rachunkami i formą płatności.
Autor popiera deregulację obowiązków, których koszt dla uczciwej firmy jest większy od korzyści państwa. Wskazuje jednak, że przed usunięciem regulacji trzeba porównać rzeczywisty ciężar przedsiębiorcy z funkcją przepisu. W przypadku sprawdzenia rachunku i wyboru MPP obciążenie uznaje za małe, zwłaszcza po dostosowaniu bankowości elektronicznej.
W latach 2017–2020 Polska zbudowała zestaw uzupełniających się narzędzi: JPK, STIR, SENT, białą listę, podzieloną płatność, odpowiedzialność solidarną i kasy online. Skuteczność systemu miała wynikać z połączenia danych, identyfikacji kontrahentów, monitorowania przepływów i bodźców ekonomicznych. KSeF dodaje kolejne źródło informacji, ale usunięcie sankcji może ograniczyć motywację nabywców do wybierania bezpiecznych płatności.
Makowski zwraca ponadto uwagę na krótkie uzasadnienie projektu. Według jego wyliczenia z około 879 słów części szczegółowej blisko 700 opisuje przepisy, a około 170 stanowi próbę wyjaśnienia zmiany. Argumentacja sprowadza się przede wszystkim do tezy, że pozostałe sankcje VAT wystarczą, a KSeF dodatkowo uszczelni system. W jego ocenie brakuje analizy, dlaczego dotychczasowy mechanizm stał się nadmiarowy.
Spór nie dotyczy utrzymywania kary za każdy błąd. Kluczowe pytanie brzmi, czy konsekwencja jest wyłącznie sankcją, czy także bodźcem skłaniającym uczestnika obrotu do sprawdzenia kontrahenta, użycia właściwego rachunku i zabezpieczenia VAT. Projekt rządowy zakłada, że można zrezygnować z tego bodźca bez istotnego ryzyka. Autor analizy uważa, że przed przyjęciem zmian rząd powinien przedstawić pełniejsze uzasadnienie tej oceny.
Obecna konstrukcja białej listy łączy trzy zachowania. Sprzedawca zgłasza rachunek administracji, nabywca sprawdza go przed przelewem, a system bankowy lub księgowy może automatycznie porównać numer z wykazem. Jeżeli numeru brakuje, kupujący może wstrzymać płatność, skorzystać z MPP albo poinformować urząd. Sankcja podatkowa sprawia, że żadnego z tych kroków nie opłaca się pomijać.
Usunięcie wyłączenia kosztów nie zalegalizuje rachunków ukrywanych przed fiskusem i nie zniesie odpowiedzialności w VAT. Zmieni jednak kalkulację nabywcy. Wydatek będzie mógł obniżyć podstawę PIT lub CIT nawet wtedy, gdy firma zignoruje ostrzeżenie o rachunku spoza wykazu. Według Makowskiego brak bezpośredniej straty może osłabić codzienną kontrolę kontrahentów.
Mechanizm podzielonej płatności działa na innym etapie. Zamiast wyłącznie informować administrację, fizycznie rozdziela pieniądze. Część odpowiadająca podatkowi nie trafia do swobodnej dyspozycji sprzedawcy. Może być wykorzystana zgodnie z zasadami rachunku VAT, co ogranicza możliwość zniknięcia z całą kwotą brutto.
Znaczenie decyzji nabywcy wynika z tego, że to on wybiera komunikat przelewu. Dostawca wystawia fakturę z odpowiednim oznaczeniem, lecz nie może po fakcie przekształcić zwykłego przelewu w MPP. Ustawodawca powiązał więc odpowiedzialność z podmiotem kontrolującym techniczny sposób zapłaty.
W praktyce MPP może być stosowany szerzej niż ustawowe minimum. Podatnik niepewny klasyfikacji towaru lub wartości transakcji może wybrać go dobrowolnie. Pozwala to uniknąć ryzyka sankcji, wykorzystać środki z własnego rachunku VAT i wykazywać dochowanie staranności przy zakupie.
Pozostawiona sankcja VAT ma inny punkt ciężkości. Organ bada później, czy obowiązek został naruszony i czy podatek został rozliczony przez dostawcę. Jeżeli sprzedawca zapłacił całą należność, dodatkowe zobowiązanie nabywcy nie jest nakładane. Z perspektywy wpływów budżetowych jest to logiczne, ale zdaniem autora nie zapewnia takiego samego uprzedniego nacisku na bezpieczny przelew.
Ryzyko rośnie w sytuacji, gdy nieuczciwy sprzedawca i nabywca po kilku latach są niewypłacalni albo przestają istnieć. Nawet prawidłowo wydana decyzja o odpowiedzialności solidarnej nie gwarantuje wtedy odzyskania pieniędzy. MPP ma zapobiegać wyprowadzeniu VAT przed rozpoczęciem kontroli, a nie tylko umożliwiać późniejsze dochodzenie należności.
KSeF wzmacnia warstwę informacyjną. Ujednolicony format faktur pozwala automatycznie łączyć dane sprzedawcy, nabywcy, przedmiotu i kwoty transakcji. Administracja może szybciej identyfikować nietypowe łańcuchy dostaw oraz porównywać sprzedaż i zakupy. System nie wykonuje jednak przelewu i nie decyduje o rachunku docelowym.
Różnica pomiędzy wykrywaniem a zabezpieczeniem jest centralnym punktem krytyki. KSeF może pokazać podejrzaną fakturę wcześniej, lecz biała lista i MPP wpływają na zachowanie firm oraz położenie środków. Szybka informacja nie musi wystarczyć, jeśli pieniądze zdążą opuścić rachunek albo trafią do podmiotu formalnie niepowiązanego z dostawcą.
Autor przypomina, że komunikaty Krajowej Administracji Skarbowej o dużych karuzelach VAT stały się po 2018 r. rzadsze. Wiąże to z łącznym działaniem narzędzi. JPK dostarcza danych o ewidencji, STIR o rachunkach i ryzyku bankowym, SENT monitoruje wybrane towary, a kasy online i MPP zwiększają widoczność sprzedaży oraz płatności.
Nie wynika z tego, że każdy element powinien pozostać niezmieniony. Można ograniczać skutki przy błędach czysto formalnych, wydłużać terminy na zawiadomienie lub automatyzować korekty. Makowski uważa jednak, że rezygnacja z całego skutku w kosztach jest zmianą szerszą niż uproszczenie formularza i wymaga oceny wpływu na lukę podatkową.
W analizie projektu brakuje danych pokazujących liczbę firm tracących koszty z powodu niezamierzonego błędu oraz skali kosztów obsługi obecnych zasad. Nie przedstawiono też ilościowej prognozy wpływu usunięcia sankcji na korzystanie z wykazu i MPP. To utrudnia porównanie korzyści deregulacyjnych z ryzykiem dla dochodów budżetu.
Argument za zmianą może opierać się na założeniu, że po latach firmy i banki utrwaliły bezpieczne procedury, więc formalna sankcja nie jest już potrzebna. Krytyka wskazuje jednak, że automatyzacja rozwiązuje problem kosztu zgodności, a niekoniecznie uzasadnia likwidację bodźca. Jeżeli sprawdzenie odbywa się jednym kliknięciem, obciążenie uczciwej firmy jest jeszcze mniejsze.
Ostateczny efekt będzie zależał od dalszych prac parlamentarnych, treści uchwalonych przepisów i sposobu stosowania pozostawionych zabezpieczeń. Autor postuluje, by przed wejściem zmian w życie rząd wyjaśnił, które funkcje białej listy i MPP przejmą inne narzędzia oraz w jaki sposób administracja oceni skutki po 1 stycznia 2027 r.
Pierwotne objaśnienia resortu wskazywały dwie konsekwencje płatności poza wykazem: brak kosztu w podatku dochodowym i odpowiedzialność solidarną w VAT. Projekt usuwa pierwszą, pozostawiając drugą. Według Makowskiego nie są to zamienne zabezpieczenia, bo wyłączenie kosztu działa w rozliczeniu firmy, a odpowiedzialność solidarna zależy od późniejszej aktywności organu.
Podobnie jest z obowiązkowym MPP. Dodatkowe zobowiązanie w VAT stanowi reakcję na naruszenie, a rachunek VAT zabezpiecza część podatkową już w chwili transakcji. Skuteczność prewencyjna zależy zatem od tego, czy nabywca wybierze właściwy przelew.
Najprostsza procedura ostrożności może polegać na dobrowolnym stosowaniu podzielonej płatności również w razie wątpliwości. Firma nie ryzykuje wtedy błędnej oceny obowiązku, unika konsekwencji rachunku spoza wykazu i korzysta z ochrony dotyczącej należytej staranności.
Projekt jest przedstawiany hasłem mniejszej liczby sankcji za płatność na niewłaściwy rachunek. Autor odróżnia jednak kary nadmiarowe od regulacji wymuszających bezpieczny obieg pieniędzy. Jego zdaniem rząd powinien wykazać, że funkcja prewencyjna została rzeczywiście przejęta przez inne rozwiązanie.
Ważna jest też kolejność czasowa. Biała lista i sankcje działają od 2020 r., a KSeF jest wdrażany etapami. Zniesienie skutków w PIT i CIT ma nastąpić wraz z kolejną fazą cyfryzacji, lecz doświadczenia z KSeF nie muszą jeszcze obejmować pełnego cyklu kontroli i dochodzenia zaległości.
Ocena deregulacji powinna obejmować zachowanie rynku po zniknięciu sankcji. Znaczenie będą miały udział płatności MPP, liczba przelewów poza wykaz, kwoty odpowiedzialności solidarnej oraz ewentualna zmiana wykrywanej luki VAT.
Uczciwy nabywca sam korzysta z mechanizmów ochronnych. Sprawdzenie białej listy i MPP zmniejszają ryzyko sporu o należytą staranność, gdy kontrahent okaże się uczestnikiem oszustwa. Usunięcie sankcji dochodowej nie usuwa ryzyka samej transakcji, choć czyni jeden z błędów mniej kosztownym.
L.Sobczak--GL