Bartosz Zmarzlik zostaje w Lejonen pod warunkiem wolnych tygodni Grand Prix
Mistrz świata zmienił wcześniejszą decyzję o odejściu ze szwedzkiej ligi, ale nie zamierza startować tam w tygodniach rund cyklu Grand Prix.
Bartosz Zmarzlik chce nadal reprezentować Lejonen Gislaved w szwedzkiej Bauhaus-Ligan, choć po zakończeniu minionego sezonu zapowiadał odejście. Menedżer Anders Fröjd poinformował, że polski mistrz świata sam skontaktował się z klubem i zmienił wcześniejsze stanowisko. Szczegóły kontraktu mają zostać omówione w grudniu po publikacji oficjalnych kalendarzy.
Zmarzlik postawił warunek dotyczący tygodni, w których odbywają się rundy Grand Prix. Nie zamierza wtedy startować w Szwecji. Wcześniejsza decyzja o rezygnacji z ligi była związana z kontrowersyjnymi regulacjami narzucającymi zawodnikom określonych producentów opon. Dla uczestnika mistrzostw świata używanie trzeciej marki kilka dni przed najważniejszym turniejem mogłoby zakłócić ustawienia motocykla i przygotowania sprzętowe.
Podobne podejście ma Kacper Woryna. Według Fröjda polski zawodnik także nie chce jeździć we wtorkowym spotkaniu w Szwecji, jeśli w weekend czeka go runda Grand Prix. W takim tygodniu woli wystartować w Danii na oponach Anlas lub trenować na nich w Polsce.
Lejonen zaakceptowało oczekiwania obu liderów. Klub uznał zatrzymanie Zmarzlika i Woryny za priorytet i zapowiedział zakontraktowanie dwóch wartościowych zastępców, którzy będą wchodzić do składu w terminach kolidujących z cyklem Grand Prix.
Zmiany dotyczą również toru w Gislaved. Na obiekt dostarczono setki ton gliny, aby przed sezonem 2027 przygotować bardziej przyczepną i wymagającą nawierzchnię. W przyszłorocznym zespole obok Zmarzlika mają występować między innymi Dominik Kubera, Bartosz Bańbor i Jacob Jensen.
Dla klubu oznacza to konieczność zaplanowania składu z wyprzedzeniem na wszystkie terminy kolidujące z Grand Prix.
Lejonen zakończyło poprzedni sezon na ćwierćfinale, przegrywając z Västervik. Po tamtym wyniku Fröjd informował ze smutkiem o planowanym odejściu Zmarzlika. Bezpośredni telefon zawodnika odwrócił sytuację, choć jego udział w rozgrywkach będzie podporządkowany kalendarzowi mistrzostw świata.
G.Jozwiak--GL