Ukraina apeluje o sankcje po rosyjskich uderzeniach w pobliżu granicy z Polską
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zaapelował o zaostrzenie sankcji wobec Rosji po niedzielnych atakach w pobliżu przejścia Dorohusk–Jagodzin. W nocnym ostrzale Ukrainy zginęły co najmniej trzy osoby, a 36 zostało rannych.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zaapelował o zaostrzenie sankcji wobec Rosji po niedzielnych atakach w pobliżu przejścia Dorohusk–Jagodzin. W nocnym ostrzale Ukrainy zginęły co najmniej trzy osoby, a 36 zostało rannych.
Sybiha napisał 13 września na X, że rosyjskie uderzenia przy granicy polsko-ukraińskiej mają znaczenie także dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej i NATO. Wezwał partnerów Ukrainy do natychmiastowej reakcji. Jego apel obejmował całkowite embargo handlowe, całkowity zakaz wjazdu oraz kompleksowe sankcje przeciwko rosyjskiemu przemysłowi zbrojeniowemu.
Szef ukraińskiej dyplomacji argumentował, że zdecydowane działania powinny zwiększyć koszty prowadzenia wojny do poziomu nieakceptowalnego dla Władimira Putina. To stanowisko ukraińskiego ministra przedstawione w reakcji na ataki w pobliżu Jagodzina.
Ukraińskie Siły Powietrzne przekazały, że w nocy z soboty na niedzielę Rosja użyła ponad 450 dronów, w tym bezzałogowców odrzutowych, oraz czterech dronów-rakiet Banderol. Uderzenia objęły między innymi obwody zachodniej Ukrainy, w części kraju sąsiadującej z Polską. Bilans przedstawiony w materiale wynosił co najmniej trzy ofiary śmiertelne i 36 osób rannych.
Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej major Dariusz Sienicki poinformował PAP, że w nocy w związku z atakami wstrzymano odprawy na polsko-ukraińskich przejściach. W czasie jego wypowiedzi ruch w Dorohusku, Zosinie i Dołhobyczowie odbywał się już normalnie. W Hrebennem wznowienie ruchu miało nastąpić wkrótce.
Sienicki podkreślił, że służby nie odnotowały szczególnych zdarzeń na terenie samych przejść. Strona ukraińska przekazała natomiast informację o dronie, który uderzył w ciężarówkę około 800 metrów od przejścia w Jagodzinie. Pojazd został zniszczony.
Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wcześniej w niedzielę poinformowało o uruchomieniu lotnictwa wojskowego i innych działaniach prewencyjnych w celu zabezpieczenia przestrzeni powietrznej RP. Operacja była reakcją na rosyjski atak na Ukrainę.
Nad ranem mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa informujący o ostrzale Ukrainy oraz operowaniu polskiego lotnictwa. Ostrzeżenie odwołano około godziny 9.00, po mniej więcej pięciu godzinach.
Przed godziną 10.00 Dowództwo Operacyjne podało, że lotnictwo wojskowe zakończyło działania w polskiej przestrzeni powietrznej. Jednocześnie poinformowało, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. Informacje o atakach, działaniach Straży Granicznej i reakcji polskiego wojska przedstawiono w materiale opartym na depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
T.Ostrowski--GL