Hurkacz pokonał Szewczenkę i awansował w Chengdu
Hubert Hurkacz wygrał z Aleksandrem Szewczenką 6:3, 7:6(10) w pierwszej rundzie turnieju w Chengdu. Jego kolejnym rywalem będzie Martin Damm.
Hubert Hurkacz wrócił do rywalizacji po porażce w drugiej rundzie US Open i rozpoczął turniej w Chengdu od zwycięstwa. Polak pokonał reprezentanta Kazachstanu Aleksandra Szewczenkę w dwóch setach 6:3, 7:6(10).
Start w Chinach jest dla Hurkacza okazją do poprawienia pozycji w rankingu ATP, ponieważ w końcowej części sezonu 2026 nie broni punktów. Przed spotkaniem zajmował 46. miejsce w zestawieniu, a Szewczenko był klasyfikowany na 109. pozycji.
Obaj tenisiści spotkali się wcześniej czterokrotnie, zawsze na twardej nawierzchni. Wszystkie mecze wygrał Polak, tracąc w nich łącznie dwa sety.
Hurkacz rozpoczął spotkanie od szybkiego przełamania i przez pierwszą partię bardzo pewnie utrzymywał własne podanie. Przy prowadzeniu 5:3 wypracował trzy piłki setowe. Szewczenko popełnił błąd przy smeczu pod siatką, co zakończyło seta.
W drugiej partii Kazach skuteczniej chronił własny serwis, lecz nie znajdował sposobu na podanie Hurkacza. Żaden z zawodników nie zdobył przełamania i o wyniku zdecydował tie-break, czyli element gry, z którego Polak jest znany w zawodowym tourze.
Długa rozgrywka dodatkowa zakończyła się wynikiem 12:10 dla Hurkacza. W następnej rundzie wrocławianin zagra z Martinem Dammem, który wcześniej pewnie pokonał Shintaro Mochizukiego.
Pierwszy set przebiegał pod kontrolą Polaka od wczesnego gema serwisowego Szewczenki. Przewaga jednego przełamania wystarczyła, ponieważ Hurkacz nie dopuścił rywala do odrobienia straty przy własnym podaniu.
Druga partia miała inny przebieg. Szewczenko poprawił skuteczność serwisu, a Hurkacz nie wypracował kolejnego przełamania. Równowaga utrzymała się do 6:6, po czym obaj rozegrali długi tie-break zakończony dopiero przy dwunastym punkcie Polaka.
Zwycięstwo przedłużyło serię Hurkacza w bezpośrednich spotkaniach z Kazachem do pięciu meczów. Polak ponownie wykorzystał przewagę serwisową i nie stracił seta.
Z.Tomaszewski--GL