Ciężarówka bez koła jechała po A4. Kierowca pokonał 150 km na polecenie szefa
Na autostradzie A4 doszło do niebezpiecznej sytuacji, gdy inspektorzy zatrzymali ciężarówkę z wyraźnie przechyloną naczepą. Okazało się, że pojazd poruszał się bez jednego koła na prawej osi. Kierowca przyznał, że kontynuował trasę na polecenie szefa, mimo świadomości o awarii.
Na autostradzie A4 doszło do incydentu, który zagrażał bezpieczeństwu wszystkich uczestników ruchu. Inspektorzy z Dolnośląskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (ITD) zatrzymali zestaw należący do mołdawskiego przewoźnika, ponieważ jego naczepa była wyraźnie pochylona na prawą stronę. Obserwacja pojazdu z drogi wskazywała, że jego stan techniczny stwarza bezpośrednie zagrożenie.
Funkcjonariusze podjęli próbę dynamicznego zatrzymania ciężarówki i skierowali ją do kontroli w Kątach Wrocławskich. Oględziny potwierdziły podejrzenia inspektorów: na trzeciej osi naczepy, po prawej stronie, brakowało jednego z kół. Nie była to kwestia uszkodzonego błotnika czy problemu z oponą, lecz poważna awaria układu jezdnego. Naczepa poruszała się po drodze mimo tej usterki.
Brak koła miał bezpośredni wpływ na położenie całego zestawu i obciążenie pozostałych elementów zawieszenia. Przy masie ciężarówek i prędkościach rozwijanych na autostradzie nawet niewielka zmiana stabilności może mieć poważne konsekwencje. Ryzyko było w tym przypadku szczególnie wysokie, ponieważ awaria nie pojawiła się chwilę przed zatrzymaniem. Kierowca przejechał z nią około 150 km.
Mężczyzna wyjaśnił inspektorom, że problemy rozpoczęły się na drodze ekspresowej S11 w rejonie Kluczborka. Według jego relacji doszło tam do zablokowania koła, co skutkowało uszkodzeniem łożyska oraz piasty. Taka usterka powinna oznaczać natychmiastowe zakończenie jazdy i wezwanie pomocy technicznej. Kierowca skontaktował się jednak z przedsiębiorstwem. Jak przekazał podczas kontroli, po konsultacji z firmą i na polecenie szefa ruszył w dalszą trasę w kierunku Kątów Wrocławskich, gdzie naczepa miała zostać przekazana do naprawy. Zamiast zorganizować serwis lub transport uszkodzonego pojazdu, zdecydowano się przejechać zestawem około 150 km.
Informacje podane przez kierowcę nie opierały się wyłącznie na jego zeznaniach. Miejsce wystąpienia awarii potwierdzono na podstawie danych z systemu GPS. Oznacza to, że pojazd rzeczywiście pokonał dużą część trasy bez jednego koła, poruszając się drogą ekspresową oraz autostradą. Trasy te charakteryzują się dużym natężeniem ruchu i wysokimi prędkościami, co zwiększa skutki ewentualnego wypadku.
Jazda ciężarówką bez jednego koła niesie ze sobą poważne zagrożenia. Naczepy są projektowane tak, aby obciążenie było rozkładane pomiędzy poszczególne osie i koła. Brak jednego z nich zaburza ten rozkład, przez co pozostałe elementy pracują w warunkach, do których nie zostały przewidziane. Może to prowadzić do nadmiernego obciążenia sąsiedniej opony, dalszych uszkodzeń piasty, zawieszenia lub układu hamulcowego.
Wyraźne przechylenie naczepy dodatkowo pogarsza stabilność pojazdu. Problem może ujawnić się szczególnie podczas omijania przeszkody, gwałtownego hamowania albo pokonywania łuku. Kierowca ma wówczas mniejszą możliwość opanowania zestawu, a jego reakcje mogą nie przynieść oczekiwanego rezultatu. Istnieje również ryzyko oderwania się kolejnych uszkodzonych części i pozostawienia ich na jezdni. Ciężarówka poruszająca się po A4 bez jednego koła była więc zagrożeniem nie tylko dla jej kierowcy, ale także dla wszystkich osób podróżujących w pobliżu, w tym kierowców samochodów osobowych, motocyklistów oraz innych kierujących ciężarówkami.
Inspektorzy uznali usterkę za niebezpieczną i wycofali pojazd z ruchu. Zatrzymali również dowód rejestracyjny naczepy, co uniemożliwiło jej dalsze legalne użytkowanie do czasu usunięcia uszkodzeń oraz spełnienia wymaganych warunków technicznych. Kierowca został ukarany mandatem.
Konsekwencje nie ograniczyły się jednak do odpowiedzialności osoby siedzącej za kierownicą. Wobec mołdawskiego przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne dotyczące wykonywania przewozu pojazdem z niebezpieczną usterką kół i podwozia. Szczególne znaczenie może mieć informacja, że kierowca miał kontynuować trasę po konsultacji z przedsiębiorstwem i na polecenie przełożonego.
L.Sobczak--GL