Motor Lublin nie rozpocznie sezonu 2027 na modernizowanym stadionie
Kolejne opóźnienie modernizacji stadionu w Lublinie nie zmieniło stanowiska PGE Ekstraligi. Motor musi znaleźć zastępczy obiekt na sezon 2027, ponieważ dotychczasowy tor nie spełnia wymagań.
Modernizacja lubelskiego stadionu żużlowego zanotowała kolejny przestój po unieważnieniu wyboru wykonawcy. Opóźnienie wywołało pytania, czy Motor Lublin mógłby rozegrać na własnym torze przynajmniej początek sezonu 2027.
Dotychczas zakładano, że zespół będzie korzystał z innego obiektu w sezonach 2027 i 2028. Najczęściej wskazywany jest Tarnów, lecz klub nie potwierdził tej lokalizacji i prowadzi rozmowy także w innych miejscach.
Wiceprezes Motoru Piotr Więckowski powiedział „Kurierowi Lubelskiemu”, że nie ma możliwości dalszego korzystania ze stadionu w PGE Ekstralidze bez spełnienia wymogów. Przypomniał jednoznaczne stanowisko prezesa ligi Wojciecha Stępniewskiego i zakończenie wcześniejszych odstępstw.
Według Więckowskiego lubelski obiekt jest najbardziej archaicznym stadionem w rozgrywkach. Motor mógłby na nim występować w 2027 roku tylko po spadku do niższej ligi. W najwyższej klasie konieczna pozostaje przeprowadzka na czas przebudowy.
Lubelska drużyna ma za sobą jeden ze słabszych sezonów w ostatnich latach, choć nadal walczy o medal. W pierwszym wyjazdowym meczu o brąz przegrała z Unią Leszno 44:46, a przed rewanżem zmaga się z kontuzjami zawodników.
Szczególnie dotkliwa dla kibiców była półfinałowa porażka z Pres Toruń. Przed sezonem część obserwatorów typowała Motor nawet do walki o mistrzostwo PGE Ekstraligi.
A.Lewandowski--GL